Wejście i hol
Regulamin
Przewodnik
Wizerunki
Rasy
Grupy
Kostka
Sklep
Nieobecności
Kto zagra?
Wezwij MG
Pytania
Forumowa Wiki
Zamówienia

Share | 
 

 

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 




Gość

PisanieTemat: Wejście i hol   Pią Wrz 01, 2017 10:52 pm


Wejście i hol


Powrót do góry Go down




Gość

PisanieTemat: Re: Wejście i hol   Pią Wrz 01, 2017 11:49 pm

W końcu w domu.
Kazała familiantom odnieść walizki, które ciągnęła za sobą przez ostatnie cztery miesiące niemal po całej Europie. Na razie nie wchodziła na schody, dzięki którym mogła dostać się na wyższe poziomy zamku, a tym samym do centrum, czyli salonu. Z zaciekawieniem przyglądała się wnętrzu, jakby chciała zobaczyć, czy cokolwiek od momentu jej wyjazdu się zmieniło. Nie można było powiedzieć, że czuje rozczarowanie normalnym stanem holu, aczkolwiek liczyła na jakąś... zmianę. Niewielką, ale zmianę.
Adrienne?! — krzyknęła, choć zdawała sobie sprawę, że wampirzycy mogło wcale tutaj nie być. Odkąd rozpoczęła swoją wędrówkę kontaktowały się ze sobą dość sporadycznie. Mimo to nic nie stało na przeszkodzie sprawdzenia jej obecności.
Wyciągnęła z kieszeni dżinsów frotkę i związała włosy w koński ogon. Ostatni raz rozejrzała się wokół siebie i zaczęła przeskakiwać z stopnia na stopień. Rozejrzenie się po domu było miłym obowiązkiem.
Powrót do góry Go down




Gość

PisanieTemat: Re: Wejście i hol   Sob Wrz 02, 2017 10:22 am

Zabawmy się w milionerów, na cudzy koszt bo szkoda własnej gotówki, gdzie mogła być Adrienne, jeśli w ogóle tutaj była? Cóż, nie mogła spożywać ludzkiego jedzonka, więc na pewno nie w kuchni, przy lodóweczce ani tym bardziej w jadalni. Jako że Irina dopiero co wróciła, to być może była już w garażyku, a tam Niemki również nie było. To może spała? Heh... to byłoby do blondyneczki całkiem podobne, bo kto mógłby jej zabronić wylegiwać się w łóżeczku dłużej? Pomijając to, że samej nie wypada... a i jeszcze inna rzecz by się na to nakładała, to skomplikowane, więc w skrócie też nie... A więc salon, jak nic salon...
- Udana wycieczka? - spytała, opierając się o framugę drzwi... wejściowych. Była na zewnątrz w momencie gdy Irinka wróciła i kątem oczka zobaczyła jej autko, a resztę już można sobie dopowiedzieć, wraz z cichym śledzeniem jej osoby...
A no i nie byłaby sobą gdyby nie miała >>>mundurku na sobie!<<< Od oryginalnego SS różnił się z lekka krojem i brakiem oznaczeń i ozdóbek tejże formacji, do której nie była przywiązana ale kto jej uwierzy?
- Udana wycieczka w której i tak kogoś zabiłaś? - spytała, odrywając się z miejsca i podchodząc bliżej, aby wlepić rosjance całuska w policzek.
Powrót do góry Go down




Gość

PisanieTemat: Re: Wejście i hol   Sob Wrz 02, 2017 10:51 am

Będąc w połowie drogi na górę słysząc znajomy głos przystanęła i obejrzała się za siebie. Sylwetka wampirzycy lekko odcinała się od rozjaśnionego lampami dziedzińca przed wejściem. Stanowiła dopełnienie obrazu domu, do którego bądź co bądź naprawdę tęskniła. Uśmiechnęła się szeroko i ruszyła z powrotem na dół, z każdym krokiem czując, jak ciężar zalegający na piersi powoli się ulatnia. Nutka niepewności o los nieśmiertelnej gościła w niej za każdym wyjazdem. Wiedziała, że była w stanie sobie poradzić, aczkolwiek troska o... siostrę była obowiązkowa.
Szybkim krokiem zbliżyła się coraz bardziej do nieśmiertelnej.
Było mnóstwo krwi. Spodobałoby Ci się — uśmiechnęła się szeroko, w odpowiedzi na całus w policzek robiąc to samo, tyle, że prosto w usta. Mrugnęła do niej porozumiewawczo i odsunęła się delikatnie.
Masz ochotę przejść do salonu?
Tam mogłyby napić się jakiegoś dobrego wina albo wódki, którą swego czasu sprowadziła sama Irina z serca Rosji, Moskwy.
Powrót do góry Go down




Gość

PisanieTemat: Re: Wejście i hol   Nie Wrz 03, 2017 2:12 pm

Troska o siostrę była obowiązkowa... TROSKA... SIOSTRĘ... no no no, gdyby tylko Adrienne to usłyszała i miała w sobie coś więcej niż naparstek udawanego życia, to kto wie, może nawet by się z lekka zarumieniła? Tak cieplutkie komplementy nad którymi aż musi się w teorii rozpływać...
- To pewnie ta dodatkow... - urwała gdyż ktoś tutaj postanowił zachować się mniej, ekhem, przyzwoicie i z policzków przejść odrobinkę gdzie indziej. Ale cóż, taki los, jedna osóbka bardziej okazywała emocje, inna musiała więcej hasać w mundurku... nie żeby to było regułą, ale w tej konkretnej sytuacji to się sprawdza. Gwarancja na tę zasadę nie zostanie udzielona ze względu na ryzyko strat finansowych, czy jakoś tak... - ... pikanteria - dopowiedziała po krótkiej chwili milczenia.
- Jak ty dziwnie wymawiasz frazę "zadegustować odrobiny wina wraz z krwią" - poprawiła Irinę, uśmiechając się lekko, bo i o to w tym na pewno chodziło. Bądźmy szczerzy, wampiry zawsze równały się drogiemu alkoholowi, bo tania amarena miała beznadziejny smak. - Przy okazji opowiesz... - chrząkneła - zdasz raport ze swojej podróży - odparła i skierowała się z Towarzyszką Petrovą do salonu. Kto wie, może jej jakiś przystojniak serduszko zmiękczył? Hihihi!

zt x2 > salon
Powrót do góry Go down




Sponsored content

PisanieTemat: Re: Wejście i hol   

Powrót do góry Go down
 
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: ☦ I ostatnim żywym ☦ :: Dzielnice mieszkalne :: Zamki :: Zamek Adrienne i Iriny-
Skocz do: