Resztki Muru Berlińskiego
Regulamin
Przewodnik
Wizerunki
Rasy
Grupy
Kostka
Sklep
Nieobecności
Kto zagra?
Wezwij MG
Pytania
Forumowa Wiki
Zamówienia

Share | 
 

 

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 

avatar

Rola / pozycja :
Główny Administrator

Wiek :
Nie dotyczy

Multikonto :
Nie dotyczy





PisanieTemat: Resztki Muru Berlińskiego   Sob Sie 26, 2017 4:20 pm


Resztki Muru Berlińskiego



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Gość

PisanieTemat: Re: Resztki Muru Berlińskiego   Sro Wrz 06, 2017 7:09 pm

Desideria, która ma za uszami nie jedno jest no cóż poszukiwaną. W końcu jest szefową na czarnym rynku.
O co chodzi? Choć to długa historia w skrócie powiem iż ma wiele osób pod sobą zajmujących się wszystkim co nielegalne. Od przemytów, przez zabójstwa poprzez przeszpiegi.

Dzięki temu jest na bieżąco ze wszystkim.
Dzisiejszej nocy ma się spotkać ze swoim informatorem, który jak napisał ma dla niej bardzo ważne informacje.
Desideria pojawiła się we wskazanym miejscu- dziwne miejsca i publiczne są dla niej bardziej bezpieczne niż te skrywane, bo w końcu nie wiadomo kto w ciemnościach się chowa.

Oczekując o dokładnej godzinie 20:00 rozglądała się co chwila dookoła siebie niecierpliwiąc się przybycia tego, na którego czekała. Informatora.
Powrót do góry Go down




Gość

PisanieTemat: Re: Resztki Muru Berlińskiego   Sro Wrz 06, 2017 7:32 pm

W bagażniku coś stuknęło. Trzydziestoletni, wedle pobieżnej obserwacji, mężczyzna przeciętnej, europejskiej urody, w tanim garniaku i wysłużonym BMW, wcale się tym nie przejmuje, a jedynie przybiera zupełnie zrelaksowany uśmieszek. W końcu bez problemu odnajduje wzrokiem poszukiwaną kobietę, gwiżdżąc (nie)winnie pod orlim nosem.

Zatrzyma się tuż obok niej, stopniowo zwalniając, co by nie robić zbędnych podejrzeć wobec swoich intencji. Po krótkim skrzeku hamulców i jeszcze jednym wstrząsie z bagażnika, odblokowuje boczne, przednie drzwiczki. Wsiadaj - sugerowało jego zachowanie. W końcu lepiej załatwiać sprawy na siedząco, niż na stojąco, kryjąc się przed światłami niezliczonych latarni.

W okolicy przechodzi kilkanaście ludzi, zdarzą się dwie pary, jedna się kłóci. Bazgroły na murze przypomną mu o nie tak starych czasach i jego własnych trzech groszach, które swego czasu wtrącił i w budowę i w rozwalanie tego muru. Ale to nieco inna historia. W każdym razie, Zeami nie mógł się powstrzymać od minimalistycznego cmoknięcia, póki scena się nie rozpocznie wraz z wejściem kobiety do pojazdu.
Powrót do góry Go down




Gość

PisanieTemat: Re: Resztki Muru Berlińskiego   Sro Wrz 06, 2017 11:02 pm

Słysząc gwizd kobieta mimowolnie spojrzała się w ów stronę jakby od niechcenia. Jednak ten wzrok już był groźbą, ostrzeżeniem i zesłaniem na siebie śmierci. Zwracał na siebie uwagę. Desideria chciała usiąść na pobliskiej ławeczce oczekując tego "młodzieńca" jednak szybko sie rozmyśliła przyglądając się zachowaniu jego.
Ci ludzie i nowe wynalazki, dlaczego tak bardzo musieli ukazywać swoje nowe nabytki i cieszyć się samotnie na oczach świata iż wydali pieniądze na bzdury.
- Samochód? Umawialiśmy się na coś innego.- Warknłea cicho wampirzyca patrząc srogo na mężczyznę. Przecież umawiali się na spacer, bo po drodze powinni odwiedzić jedno miejsce.. Wampirzyca wsiadła do pojazdu nie chowając swej broni którą miała ze sobą. To straszy ludzi a nie wampirów, więc najwidoczniej nie wiedziała co ją czeka pod tą maską niespodzianek.
- Jakie zdobyłeś informacje o nich?- Zapytała pakując się sama do paszczy lwa.
Powrót do góry Go down




Gość

PisanieTemat: Re: Resztki Muru Berlińskiego   Czw Wrz 07, 2017 2:20 pm

Stuk w bagażniku. Ktoś się najwidoczniej wiercił. Albo rzeczony informator trzymał sobie jakiś mobilny zwierzyniec. Tego kobieta na pewno nie zamawiała w pakiecie. Na pewno się też nie spodziewała, że bydlak zachowa zimną krew i nie zmyje z twarzy szelmowskiego uśmieszku. Z pewnością nie chodziło o wygraną w lotka. A może?
Facet zabębnił palcami w kierownicę i wziął głośny wdech:
- Są dość dobrzy, żeby się wpakować do Twojej siatki. To nie tak, że źle dobierasz ludzi. Po prostu oni są w tym ze dwa razy lepsi - powiedział poważnym tonem po angielsku. O tak, żeby brzmieć jak w amerykańskim thrillerze, ale przypadkowo wyszło mu znacznie lepiej. Intonacja twardziela na medal, brawo Zeami.
- Właściwie, już tu są - sieknął z dupy po japońsku, patrząc bezwstydnie w oczy brunetki, ciągle trzymając facjatę w miśkowym napięciu. Chciał patrzeć, jak się złamie na jego oczach i jak szybko wyciągnie broń w jego stronę. Wiedział, że da radę się tak troszkę uchylić. Ale jakby naprawdę miała go zaraz rozszarpać na strzępy, to tylko wypuści kierownicę z rączek i pokaże puste dłonie.
Powrót do góry Go down




Gość

PisanieTemat: Re: Resztki Muru Berlińskiego   Pon Wrz 11, 2017 3:28 pm

Zmrużyła powieki słuchając go. Kopiować kogoś jest bardzo ciężko, a Desideria znała swoich dokładnie więc małe szczególiki znajdowała i miała dziwne przeczucie.
Kolejne jego słowa były dla niej znakiem iż coś tu nie grało, szczególnie iż jej informator nie mówił i nie znał japońskiego, a więc sieknięcie z dupy po japońsku było znakiem ostatecznym.
- No proszę już tu są. Ciekawi mnie jedno. Co by chcieli? Ponowne polowania i namawianie na przejście, a może zrozumieli iż na początku trzeba zaprosić mnie na kawke?- Zapytała uśmiechając się do niego uroczo. Czyżby coś podejrzewała? Czyżby wiedziała iż Informator jej to nie Informator jej?
Desideria nie wykonała nic choć mogła. Czekała na rozwój wydarzeń. Jeśli byli tu to już za blisko na jakiekolwiek ataku czy rzucanie się. Chce rozegrać to całkiem inaczej.



p.s. wybacz ze tak długo czekałeś na wiadomośc
Powrót do góry Go down




Gość

PisanieTemat: Re: Resztki Muru Berlińskiego   Wto Wrz 12, 2017 1:09 am

Nie trzymał dalej swojej aktorszczyzny. Napięcie opadało, a on sam w głębi duszy zdziwił się, że...
- Masz mocnego nerwa - ciągnęła dalej po angielsku i niespodziewanie uśmiechnęła się drobnymi, dziewczęcymi ustami. Był facet, jest kobita, takie sztuczki zwykle w Bangkoku.
Dlaczego się przemienił na jej oczach? Bo oboje wiedzieli, że gdyby go załatwiła, to już nie byłoby dla niej przebacz, za Chiny Ludowe. Szczególnie, że nikomu nie powiedział o swojej wizycie w tym samochodzie, więc Desideria w oczywisty sposób wyszłaby na morderczynię i zagrożenie dla Allianzu.
Wracając do ważnych spraw... urocza Koreanka nosiła się w letniej, brzoskwiniowej sukience z niebieskimi kwiatkami, odsłaniającej alabastrową skórę na ramionach. Jeśli jej rozmówczyni czasami sięgała po koreańskie dramy czy muzykę, mogła spokojnie rozpoznać jedną z gwiazdek, zapewne przywłaszczoną przez Zeamiego.
- Niestety mam nadgorliwych podwładnych i musiałam im rzucić fałszywy trop, aby ich odciągnąć na chwilę. Ale do jutra Cię na bank wytropią. Nie uwierzyłabyś ile teczek na Ciebie nazbierałam od ostatniej takiej okazji - zachichotała, zasłaniając usta zgrabnym zestawem paluszków. Ot, sam seks, tylko nie w każdym guście. No nie każdemu dogodzisz, co poradzisz? Swoją drogą, mocno blefował. Nazbierał tylko dwa i pół teczki, bo nigdy nie upatrywał w Desiderii szczególnego zagrożenia. Znaczy, była ona dla niego zagrożeniem względnym.
- Mogłabyś przyjąć parę dodatkowych obowiązków i dodatkową pensję. Psią pensję jak na nasz wiek, ale my zawsze pomścimy swoich. A tak, jesteś dla wszystkich jednym wielkim znakiem zapytania. Znaki zapytania nie są bezpieczne dla Maskarady. I tutaj zaczyna się mokra robota - wypuściła powietrze z płuc, po czym przekrzywiła swój azjatycki łepek o piętnaście stopni w bok.
- Dość wykładu na teraz. Kawa? Wino? Wódka?
Powrót do góry Go down




Gość

PisanieTemat: Re: Resztki Muru Berlińskiego   Wto Paź 03, 2017 6:41 pm

Facet był i zniknął. Co tam...
Desideria zamilkła nie mówiąc juz nic co oczywiście chciała. Miała wiele jeszcze do powiedzenia, ale w tej chwili patrzyła na drobną kobietę siedzącą dokłądnie na siedzenie, gdzie kilka sekund wcześniej był jeje informator.

- Kogo moje oczy widzą, sama się przytargałaś z tym tyłkiem do mnie? Co za zaszczyt- Odpowiedziała, bo szczerze nie spodziewała się jej akurat tutaj. Szef nad szefami, urzędniczka Boss. Informacja iż do jutra ma czas bardzo jej pomogła bo już w głowie układała plan jak zwiać przed nimi. Miała dość tych nalotów, zmuszania do przyłączenia itd. - Gratuluję zebranych dokumentów, ale wątpię iż to koniec, dopiero co się rozkręcam.- Zapewne Koreanka wiedziała o jej niektórych działalnościach, a może i planach? Kto wie jakie miała źródła donosicielstwa, w końcu to szefowa.
Zmrużyła powieki słuchając jej ostatnch słów. Kpiny jakieś, myślała iż ona jest jakimś zagrożeniem?
Cóz Maskarady nie zdradzi bo sama by się zdradziła i szlak by wziłą to co już zrobiła i co ma w planach. Westchnęła kiwają głową na boki. - Nie lekceważ nawet słabych moja droga, pojawiłaś się tutaj w jakimś celu. W zwykłe odwiedziny nie uwierzę. Masz przecieki.... spore przecieki..- Zaśmiała się nagle. Onie mogły się pozabijać, ale co dalej? Każda ze stron będzie poszukiwać drugiej aby wyrównać rachunki, a jaką liczebność zebrała Desideria? Co ukrywa Koeranka?
- zdecydowanie kawa z młodej kobiety, albo mężczyzny.- Prychnęła nie spuszczając z niej wzroku, tak dawno jej nie widziała.
Powrót do góry Go down




Gość

PisanieTemat: Re: Resztki Muru Berlińskiego   Sro Paź 04, 2017 4:26 am

- Chyba mnie nie podejrzewasz o pracoholizm - pokiwała głową z widocznym rozbawieniem, niekoniecznie szczerym i niekoniecznie kłamliwym. Głos miała perlisty i jednocześnie przystrojony jaskrawym, ale na szczęście zrozumiałym, żółtym akcentem.
- Nie zaufałabym komukolwiek innemu, jeśli chodzi o Ciebie. Dla niektórych jesteś tylko patykiem ze stosem zielonych. Szaszłykiem. Zaraz jakiś znajdziemy dla nas - wyjaśniała dalej, co by nie wyszło, że Des jest dla niej oczkiem w głowie. Bo takie nieporozumienia sprawiają zbędny ból, a Zeami nie miał ochoty rujnować statusu quo, jaki sobie zafundował z rozmówczynią.
- Uważaj na siebie - mruknęła, dotrzymując obietnicy o zakończeniu "wykładu". Było sporo rzeczy, o których mogłaby jeszcze powiedzieć, ale szanowała spryt i intelekt Des. Zeami wolałby, gdyby była jedyną, która ma na nią teczki. Ale przecież nie żyjemy w bajce, prawda?
- Rozmowę zostawmy do kawy. Niestety Twój informator ma za dużo na karku, więc musimy czegoś innego poszukać...  - urwała, oblizując usta w tym makabrycznym żarcie o wielu niesmacznych znaczeniach i podtekstach. Dopiero po upływie chwili kontynuowała:
- Nie mam ochoty na ganianie po klubach. Jak nie masz ochoty na pościgi i mordy, to znajdziemy jakieś słodkie maleństwo w moim domku. Pasi?
Powrót do góry Go down




Gość

PisanieTemat: Re: Resztki Muru Berlińskiego   Sro Paź 04, 2017 5:30 pm

Pracoholizm to silne słowo, ale po niej można się wszystkiego spodziewać. W końcu jej zadanie to zbieranie informacji. Dalszych zadań nie rozpatruję.
Warknęła na jej kolejną wypowiedź. Nie była oczkiem w jej głowie? Całe szczęście, ale niech lekceważny tych małych patyczków. Cóż może aby lepiej żyła w takich chmurkach niewiedzy? Desideria w końcu nie robi nic nadzwyczajnego, nie wypędza przed tłum Niezrzeszonych.
- Oby ten słodki domek nie był przepełniony Twoimi urzędasami, bo strasznie mnie denerwuja ostatnim czasem...- Dodała zaciskając dłonie. Oj tak bardzo ją wkurzali, do tego stopnia iż myślami wwędruję po ich głowy, ale czy ktoś musi o tym wiedzieć?
- Skończycie kiedyś te polowania na nas? Na swoich, któzy nie chcą pracować jako niewolnicy?- Zeami doskonale wiedziała jaki status posiada Desideria oraz jakie ma nastawienie do całej tej sytuacji. - Co chcesz się dowiedzieć szefowo?- Powiedziała rozbawiona tym stanowiskiem, choć wiedziała iż w swojej pracy jest dobra.
Powrót do góry Go down




Gość

PisanieTemat: Re: Resztki Muru Berlińskiego   Sro Paź 04, 2017 5:58 pm

Urzędnicy nigdy nie lekceważyli małych kamyczków. To oni zajmowali się mrówczą pracą, podczas gdy Łowcy rzucali się na pierwszą linię i zatrzymywali lawiny. Ale każdy wie, że lawiny zaczynają się od małych kamyczków. Des jeszcze nie zaczęła się staczać. Jeszcze, ale musiała być pod nieustanną obserwacją.
- Możemy pojechać do hotelu. I zamówić pizzę z dostawą. Keczup gratis - wzruszyła ramionami w momencie, w którym coś znowu trzasnęło w bagażniku. Widać, że pechowy informator zorientował się, że wszedł w machlojki z całkiem podejrzaną osobą.
- Niewola to pojęcie względne. Traktuj to jak przejście z większej klatki do mniejszej. Ta druga jest nieco lepiej wyposażona. Idzie przywyknąć. A przyszłam rutynowo sprawdzić, czy zmieniłaś swoje nastawienie do takiego transferu. Czułabym się źle, gdybym czasem nie zapytała. Wiesz, to moja praca - powiedziała, opierając łokcie i drobny podbródek o kierownicę.
- Wolałabym przenieść Twoje teczki dwie półki wyżej, do spraw zamkniętych. Na tą chwilę psy tropiące ciągle baraszkują po aktach pani Houdreax. Wychodzisz na straszną ekshibicjonistkę.
Powrót do góry Go down




Gość

PisanieTemat: Re: Resztki Muru Berlińskiego   Sro Paź 04, 2017 6:08 pm

Usłyszała ten hałas ale nie zareagowała. Mogła się domyślić iż w bagażniku był inforator- ten prawdziwy. Jednak w tej chwili jest jej nie potrzebny i w wolnej chwili go zabije.
- Hotel ok, ale uwierz mi że w tej chwili nie mam nastroju na spotkanie z tymi dupkami...- Westchnęła chcąc mieć choć jeden wieczór spokojny, a nie ciągle się chować czyz przemieszczać.
Patrząc na Nią nagle wybuchnęła śmiechem. Ona miała by zmienić deycjże?
- Dacie mi wolną rękę, nie będę musiała się nikogo słuchać, pałac wielki zbudujecie, gdzie zamieszkam i będę mogła otworzyć własny biznes i mieć swoich ludzi.... ogarniesz to?- Uniosła kilkukrotnie brwi a potem puściła buziaka w zabawie jakby chcąc ja poderwać.
Powrót do góry Go down




Gość

PisanieTemat: Re: Resztki Muru Berlińskiego   Sro Paź 04, 2017 6:59 pm

Nie lubił zbędnych trupów. Gdyby Des zapytała Zeamiego o zdanie, ten poradziłby utrzymywać kontakt z resztą świata przez familiantów, a osobiście angażować się tylko z zaufanymi i wtajemniczonymi. Taka była droga Allianzu - która pomogła im przetrwać historyczne zawieruchy wywracające świat do góry nogami. Były wyjątki. Ale trzeba też mieć wartości.
- Strasznie się nakręcasz. Stres na urodę szkodzi - powiedziała, prezentując wampirzycy swoje małe, zmarszczone czółko oraz zmartwiony ton. Można przysiąc, że wyglądała teraz jak niewinna psiapsióła protagonistki, z typowego amerykańskiego szajsu romantycznego.
- Wiesz jak to działa. Zasady się nie zmieniły. Jesteś dorosła - westchnęła, odpalając kluczyk w stacyjce. O ile rozmówczyni nie rzuci się na jej gardło, obie znajdą się w podziemnym parkingu o tutaj.
Powrót do góry Go down




Sponsored content

PisanieTemat: Re: Resztki Muru Berlińskiego   

Powrót do góry Go down
 
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: ☦ I ostatnim żywym ☦ :: Der Vampir-Allianz :: Miasto Berlin-
Skocz do: