Gabinet przewodniczącego
Regulamin
Przewodnik
Wizerunki
Rasy
Grupy
Kostka
Sklep
Nieobecności
Kto zagra?
Wezwij MG
Pytania
Forumowa Wiki
Zamówienia

Share | 
 

 

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 

avatar

Rola / pozycja :
Główny Administrator

Wiek :
Nie dotyczy

Multikonto :
Nie dotyczy





PisanieTemat: Gabinet przewodniczącego    Pią Sie 25, 2017 11:19 am


Gabinet Przewodniczącego


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Gość

PisanieTemat: Re: Gabinet przewodniczącego    Sob Paź 14, 2017 8:40 pm

Chowasz takiego ghula latami. Poisz krwią, uczysz zdolności, dajesz kolejne lata życia i masz robić to tylko po to, by potem pozwolić takiemu zdechnąć z głodu? No bez przesady, od bycia mięsem armatnim byli zwykli, niepojeni ludzie. Na bycie ghulem trzeba było sobie zasłużyć. Takich ludzi nie zabijało się od razu, a raczej starano się by pozostali jak najdłużej przy życiu. Inaczej stawali się bardzo, bardzo kiepską inwestycją.
Tak więc wybacz mała, ale tak łatwo nikt nie pozwoli ci odejść.
- Nie mnie roztrząsać zamierzenia mistrza - Odpowiedział Silla, wzruszając ramionami w geście Ja tu tylko sprzątam. Istotnie, nie był w stanie ocenić, co siedziało w głowie istoty starszej nawet od niego samego. Znając życie, cała ta akcja już jutro nie będzie go w ogóle obchodzić.
- Chodźmy do mnie, mniej tam uszu - Powiedział młodej, po czym poprowadził ją za sobą na najniższe piętro.
Pomieszczenie wyglądało tak jak je zostawił. Stosunkowo czyste, za drobnym wyjątkiem biurka zawalonego papierzyskami. Od wynalezienie komputerów osobistych minęło jedynie trzydzieści lat, należało mu wybaczyć że nie opanował ich jeszcze nazbyt dobrze. Powoli robił w tym postępy, z zaznaczeniem słowa powoli. Do tego stopnia że sam posiadał w kieszeni Eyefona (czy jakoś tak), a na biurku stał laptop. Za wcześnie jeszcze jednak, by przerzucać wszystkie dokumenty do chmury.
Przeklął się w myślach za to że wcześniej nie posprzątał, ale jakoś nie spodziewał się gościa. Polecił dziewczynie rozsiąść się w fotelu, po czym sam udał się do biurka skąd wziął notes i długopis. Upadł na fotel vis a vis młodej, wyciągnął z kieszeni urządzenie i przez chwilę palcem wskazującym coś na nim pisał. Potem twarz podniosła się na twarz dziewczynki.
- Więc, byłbym wdzięczny jeśli powtórzyłabyś to, co powiedziałaś wcześniej
Powrót do góry Go down




Gość

PisanieTemat: Re: Gabinet przewodniczącego    Nie Paź 15, 2017 8:06 pm

Była szczęśliwa mogąc opuścić tamtą sale. Nie czuła się tam zbyt dobrze, przy tych wszystkich wampirach rozmawiających o Marcusie. Nie mogła im w końcu w niczym pomóc, bo pamiętała tylko to, o czym już im powiedziała. Szkoda tylko, że to wszystko musiała jeszcze raz, od początku powiedzieć Silli.
- Tak, panie- przytakneła i posłusznie ruszyła za wampirem do jego gabinetu. Gdy dotarli na miejsce, poprawiła sobie sukienkę i usiadła na wskazanym fotelu.
- Oczywiście...- zgodziła się i w myślach spróbowała przypomnieć sobie jak najwięcej szczegółów, bo choć myślała, że Eusebio usłyszał już wszystko, to jednak chciała pomoc wampirom w ukaraniu tych, którzy byli odpowiedzialni za tragedię jaka spotkała jej rodzinę.
- Dokładnie miesiąc temu, razem z mamą, mistrzem Marcusem, oraz dwójką jego ludzkich sług, przylecieliśmy do Berlina. Przez pierwsze dwa tygodnie wszystko było w porządku. Choć Marcus rzadko bywał w domu... Dopiero pewnego wieczoru wrócił bardzo zdenerwowany. To było dziwne, bo zwykle przyjmował wszystko na luzie. Następnego dnia poszłam odwiedzić koleżankę, a gdy wróciłam... Dom stał w płomieniach. Na miejscu była już straż pożarna. Starałam się więc zadzwonić do mistrza, potem do mamy, a na koniec do sług Marcusa. Nikt nie odbierał. Uciekłam więc stamtąd, by nikt nie próbował mnie zabrać. Musiałam przecież zjawić się na naradzie i powiedzieć o wszystkim zarządcy Eusebio. Zrobiłabym to wcześniej, ale nie miałam numeru do nikogo z was- opowiedziała wszystko jak najdokładniej, po czym umilkła, by dać Silli czas na zastanowienie, w razie gdyby miał do niej więcej pytań.

Nagle jednak, do pomieszczenia wszedł jeden z ludzi Eusebio. Ukłonił się Silli i poinformował go, że Chara została wezwana do gabinetu zarządcy. No niestety... Musieli przełożyć rozmowę na inną noc. Przed wyjściem dziewczynka jeszcze ukłoniła się mężczyźnie, po czym ruszyła razem z człowiekiem na wyższe piętro.

[z/t]
Powrót do góry Go down




Sponsored content

PisanieTemat: Re: Gabinet przewodniczącego    

Powrót do góry Go down
 
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: ☦ I ostatnim żywym ☦ :: Der Vampir-Allianz :: Główna siedziba :: I piętro-
Skocz do: